Blog Matki-Polki, Kobiety Pracującej, haftującej, posiadającej Dom, Męża, Dzieci, Psa, Kota...
wtorek, 23 listopada 2010
Urodzinki Złotych Rączek
Trzecie Urodziny Forum Złotych Rączek zmobilizowały mnie do wykonania i wysłanie karteczki urodzinkowej:


i ja również otrzymałam karteczkę z cudnymi życzonkami - od Danusi


... i tyle
Zmykam, bo jutro trzecie Urodziny mojej Królewny :)

19:40, anetakam0
Link Komentarze (5) »
poniedziałek, 22 listopada 2010
Candy
Candy pod dębem

19:01, anetakam0 , Candy, konkursy itp...
Link
Patent
Używam kleju wodnego, introligatorskiego. Nakładam go pędzelkiem, pędzelka nie ma gdzie odłożyć, kapie z niego, paćka na stół...
ot taki wynalazek:


stare kółko od szerokiej taśmy klejącej nacięłam (brutalnie - nożem) i mam taką podstawkę
pod pędzel nawet kawałek gazety można rzucić i czyściutki stół :)


i zakupowy raj: wszystko ze sklepu po 5,99zł i po 3 zł

A robótkowo: sampler mnie zauroczył, wsio poszło w kąt musiałam spróbować i mam tyle: kanwa 18 nici DMC - 2 niteczki



Przyszła dziś moja paczuszka z wymianki kawowej u Matricarii - Marzenko dziękuję bardzo :)


niedziela, 14 listopada 2010
Niedzielnie

Dziś słonecznie, cieplutko - skorzystaliśmy więc z (ostatniej już chyba w tym roku) pięknej niedzieli


Domek starusieńki - jak z reklamy akcji: RATUJMY DOMY PRZYSŁUPOWE - on faktycznie jest na liście obiektów - domów przysłupowych, o których "dzięki" powodzi bogatyńskiej głośno się zrobiło... niestety nie zamierzamy go remontować - trudno :(


i dla kontrastu - rzut oka na nowy domek

i Niunia - za 10 dni 3 latka skończy

Takie wylegiwanie się na trawie - to z zazdrości :) Rambo leży do zdjęcia to i Niunia chciała taką fotkę...


23:11, anetakam0 , Niunia
Link Komentarze (3) »
Nowe nabytki
Bywam czasem w sklepach ..."z odzieżą pochodzenia zagramanicznego" - znaczy "U BOTANIEGO"
Ostatnio udało mi się wyszperać kilka apaszek (foty brak) i wielgachną kanwę wyszytą wełenką - będzie jako zasłona na drzwi do Juniora pokoju - tylko sprytnie podszyć muszę.
cena 2zł radość ogromna

Co do cen prac xxx - tanio sprzedają ci co sami nie robią i nie znają wartości - np mój nabytek - ponad metr bieżący kanwy poduszkowej - solidnej - ze 40 zł, do tego wełna - tak na oko ze 40 motków po ... minimum 2 zł...
bez komentarza



I cudne ATCiaczki od Ani


18:44, anetakam0
Link Komentarze (4) »
piątek, 12 listopada 2010
Magdowo
Wraz z Muzycznymi ATCiakami od Ani (fotki jak aparat naładuję) Listopadonosz przytargał paczkę z MAGDOWA
oto co dostałam (niestety nie za darmo):


ATC u Agnieszki
Zachęcam raz jeszcze do Muzycznej wymianki ATC na moim blogu
Aniu - list od Ciebie dziś dotarł - jestem Ci bardzo wdzięczna - nie mam pojęcia jak się odwdzięczyć - no cuda przysłałaś - Bardzo dziękuję.

Jakiś czas temu :) brałam udział w wymianie ATC u AgnieszkiMD .
Cuda jakie dostałam nie były jeszcze u mnie prezentowane: oto one
1. Cztery pory roku autorstwa: Wiosna - Gillanek, Lato - Eda z Szafirowego, Jesień Grubcio, Zima - Doris-Trzpiot

2. Cztery Żywioły: Powietrze - Katharynka, Ogień - Madziorek, Ziemia - Natolinek, Woda - AgnieszkaMD

3. Po drugiej stronie lustra
Moteczek, Wikkori
Mag349, Grubcio



Wszystkim Autorkom serdecznie dziękuję
a szczególne podziękowania kieruję do Agnieszki - Agnieszko - jesteś wspaniała!
22:36, anetakam0 , ATC
Link Komentarze (2) »
Pażdziernikowo - metryczkowo
W październiku jeszcze skończyłam metryczkę dla Martusi



...i zaczęłam dla Patryczka
(czy raczej - jak Niunia mówi: Papryczka)




Patrysiowa już też skończona, oprawiona...
czeka na sesję fotograficzną - jutro - za dnia.


Wichura dziś u nas straszliwa - wieje i wieje
prąd zabrało ale oddało :)

Następny wpis RR-owy się robi - wlepię jak poskładam sensownie fotki...
Pozdrowionka :)
00:07, anetakam0
Link Komentarze (4) »
czwartek, 11 listopada 2010
... wróciłam...
Jestem, żyję, brak czasu nie pozwalał pisać,
ale przede mną 4 dni wolnego...

Dziękuję Wszystkim za troskę
(Monice, Agnieszce, Marcie, Lusi, Gosi, ... i Innym)

Wieczorkiem z pewnością (o ile internecik nie spsuje się) napiszę - bo naaaazbierałoooo się.

11:45, anetakam0
Link Komentarze (3) »
piątek, 22 października 2010
Wszystkich Świętych czy... Halloween???
Znalazłam na blogu Jelonkii, który śledzę już od jakiegoś czasu.
A że napisane jest to co i ja czuję odnośnie "święta" Halloween - to za zgodą Autorki skopiowałam i (z drobnymi zmianami - zaznaczonymi kursywą) wklejam:
Zapraszam na blog:



Od kilku dni zabieram się do napisania tego posta......temat dotyczy Halloween,  które wkrada się w nasze progi,  również i te scrapowe. (... i krzyżykowe ... Nie mam na celu - bynajmniej - potępienia Kogokolwiek - nie przestanę odwiedzać blogów i lubić Tych, które lubią Halloween - tym niemniej...)  Chodzę po Waszych blogach i ze smutkiem widzę jak Halloween włazi do Waszych prac,  jak otaczamy zdjęcia swoich dzieci symbolami tego pogańskiego zwyczaju,  jak obrażamy się na Kościół bo ksiądz czy biskup taki czy owaki,  jak czujemy się z ich powodu rozgrzeszeni że mamy prawo się obrażać i nie uczestniczyć bo ktoś mnie tam zranił i nie spełnia moich oczekiwań itp. itd.,  jak sypią się pochwalne komentarze nad pająkiem,  dynią czy trupią czaszką w towarzystwie dzieci....ach,  i nie widzę prawie w ogóle słów krytyki i odwagi mówienia prawdy czym Halloween naprawdę jest.  Buduj swoją świadomość i tożsamość....bo najpierw wpadniesz w zachwyt nad dynią a potem napiszesz "merry christmas" albo "holiday magic" (magiczny wolny czas?)...i niby w tym przecież nic złego...a jednak wieje pustką i brakiem własnej osobistej i polskiej tożsamości. (ot i ten amerykański krasnal, co Św. Mikołaja nam próbuje zastąpić...)  Może przeczytasz tekst zamieszczony poniżej,  może się zastanowisz.  Bo jeśli Kościół się myli to Jan Paweł II też się pomylił???  Jeśli masz wątpliwości i nie wiesz....to pomyśl....co na to Bóg....????

"Zanim z uśmiechem przebierzemy nasze dziecko za jakąś zjawę czy makabrycznego bohatera horroru,  by wędrując po sąsiadach,  mówiło: „poczęstunek albo psikus",  zastanówmy się głęboko, w jakim „święcie" tak naprawdę pozwalamy naszym dzieciom uczestniczyć."
Nie jest prawdą,  że to tylko zabawa traktowana z przymrużeniem oka,  której towarzyszy makabryczna sceneria wszechobecnych kościotrupów,   podświetlanych dyń czy czaszek.  Prawda jest zgoła inna, odważnie i głośno o niej mówi od wielu lat znany włoski ksiądz Oreste Benzi,  założyciel Wspólnoty im. Jana XXIII,  którego zdaniem Halloween zostało wprowadzone przez ezoteryczno-satanistyczną kulturę.  Kultura ta w jego opinii nakłania społeczeństwo do uprawiania nie tylko czarów,  ale także spirytualizmu oraz satanizmu.  Taką samą opinię wyraża wielu kapłanów katolickich na całym świecie.  Apelują oni do wiernych, by nie poddali się próbie deprecjonowania dnia Wszystkich Świętych i Dnia Zadusznego.
Warto przypomnieć,  że w pierwotnym zamyśle Kościoła uroczystość Wszystkich Świętych jest dniem radosnym i w takiej też atmosferze powinna być przeżywana.  Bowiem 1 listopada to dzień,  w którym wszyscy nasi błogosławieni i święci patroni obchodzą swoje imieniny.  Nie utożsamiajmy jednak naszej chrześcijańskiej radości z niebezpieczną zabawą w pogańskie Halloween,  które sięga swoimi korzeniami wielu tysięcy lat wstecz i wywodzi się z pogańskiego celtyckiego święta ku czci boga śmierci - Samhaina.  W tym właśnie dniu druidzcy magowie podczas swoistych obrzędów spirytystycznych składali również krwawe ofiary z ludzi.  Być może do wielbicieli zamerykanizowanego święta Halloween przez cały ambaras medialno-przebierańczo-marketingowy,  nakręcający niezły biznes,  nie docierają zarówno informacje o prawdziwej istocie tego „święta",  jak i praktykach satanistów,  którzy tego dnia są niezwykle aktywni.  Anton Sz. LaVey, autor „Biblii szatana",  przyznał,  że Halloween dla satanistów jest najważniejszym dniem w roku,  jest bowiem czasem niezwykłej potęgi szatana.  Dlatego wtedy odprawiają swoje „czarne msze",  podczas których składają krwawe ofiary oraz dokonują rytualnych zabójstw.
Pewnie niewielu rodziców wie,  że zbieranie słodyczy przez dzieci wywodzi się również z pogańskich zabobonów.  Według tych,  aby nie rozzłościć złych duchów,  powinno się przygotować na ten dzień wiele rarytasów.  Niewinna zaś z pozoru wydrążona dynia jest z kolei pozostałością po pogańskim zwyczaju rzeźbienia wizerunku demonów,  których rolą było odstraszanie wszelakich nieszczęść.  To również ówczesny symbol potępionych dusz.  Warto tutaj także dodać,  że zarówno podświetlona dynia,  jak i czaszka,  którymi tak chętnie ozdabiane są domy podczas Halloween,  w przeszłości były symbolami czcicieli szatana.  Nie ma wątpliwości,  że Halloween jest powiązany z okultyzmem,  dlatego może zniekształcać postrzeganie prawdy o świecie nadprzyrodzonym i prowokować do przekroczenia bardzo niebezpiecznej granicy.
Wydaje się,  że tu tkwi najpoważniejszy problem dotyczący tego dnia - niebezpieczne bagatelizowanie realizmu świata duchowego. (Boję się okultyzmu... Boję się tych "praktyk" które mogłyby otworzyć moją duszę-umysł  na jakieś obce złe siły)
Przeciw coraz modniejszemu świętowaniu Halloween sprzeciwiają się różne chrześcijańskie wyznania.  Na potencjalne złe skutki zabaw związanych z praktykami Halloween zwracali już wielokrotnie uwagę biskupi katoliccy z Włoch,  Francji,  a także rosyjscy duchowni prawosławni oraz przedstawiciele francuskiego Kościoła protestanckiego.   Arcybiskup Mediolanu,  kardynał Carlo Maria Martini,  na łamach włoskiego dziennika katolickiego „Awenire" wyraźnie podkreślił,  że Halloween jest obcy naszej tradycji tak bogatej w wartości zasługujące na pielęgnowanie.  Wyraził też ubolewanie,  że ten pogański obyczaj,  który zaczął zanikać pod wpływem chrześcijańskiej tradycji,  staje się coraz popularniejszy właśnie w krajach katolickich.
Świętej pamięci biskup Jan Chrapek stwierdził,  że ten bezbożny obrzęd jest zbyt natarczywie promowany przez media oraz bezmyślną propagandę w szkołach. (Na szczęście w mojej szkole jakoś nie widać zwolenników H. - moze to zasługa Patrona szkoły - Jana Pawła II)  Gorąco apelował też do rodziców i wychowawców, aby pielęgnowali w dzieciach nie tylko katolicką,  ale też polską tradycję dnia Wszystkich Świętych,  dzięki której młode pokolenie Polaków będzie uodpornione na niebezpieczeństwa,  jakie niesie ze sobą Halloween. Nie dajmy sobie wmówić,  że powinniśmy być w tej sprawie bardziej tolerancyjni.
Osoba wierząca nie może być tolerancyjna wobec zła.  We współczesnym świecie coraz częściej pod pojęciem „tolerancja" kryje się wiele działań,  które nie tylko niszczą człowieka,  ale też oddalają go od Boga. Obecne próby nacisku na łączenie Halloween z dniem Wszystkich Świętych są oczywistym przykładem zarówno braku uporządkowania w sferze wartości religijnych,  jak i kompletnego zagubienia duchowego."

Ks. Aleksander Posacki SJ
"- W tradycji amerykańskiej „święto" Halloween wygląda pozornie niewinnie i wydaje się powierzchownie jedynie zewnętrznym odreagowaniem frustracji czy zaspokojeniem potrzeby tajemniczości i innych potrzeb psychologicznych,  którym sprzyja np. przebieranie się w czarownicę,  wampira,  ducha czy nawet diabła (wszystkie te postaci w tradycji europejskiej związane jednak są z osobą szatana)Nie jest to zresztą tylko zabawa dla dzieci,  ale także okazja do urządzania imprez towarzyskich dla dorosłych,  a ponadto okazja do chuligańskich ekscesów,  gdzie (jakby zgodnie z naturą owego „święta") czyni się zło w postaci niszczenia samochodów,  napadów na ludzi czy nawet morderstw.  Interpretacja psychologiczna czy antropologiczna z pewnością ma tu swoje miejsce („cień", „logika nocy", celebracja „chaosu", „dionizyjskie upojenie")Nie można jednak pomijać czynnika realizmu, który może przebijać z okowów zewnętrznych tej tradycji będącej w istocie formą inicjacji w świat okultystyczny czy demoniczny.  Mimo iż Halloween jest konstrukcją sztuczną i eklektyczną,  co nawet może być jeszcze bardziej niebezpieczne,  gdyż naprowadza skojarzeniowo na jednocześnie wiele typów niebezpiecznych tradycji i wierzeń.  Zresztą już same symbole czy raczej znaki,  jak śmierć,  krew czy duchy (np. przebieranie się w różne kostiumy ma na celu zmylenie duchów, które wedle tych wierzeń mają przychodzić ostatniego dnia października do ludzi),  otwierają na rzeczywistość duchową, która przekracza wymiar psychologiczny,  odnosząc się do sfery światopoglądu czy religii.  Jest to forma inicjacji,  ale w niewłaściwą stronę.
Jest to tym bardziej groźne,  że łączy się z uroczystością Wszystkich Świętych i Dniem Zadusznym,  które sprowadzane są najczęściej jednostronnie do Święta Zmarłych.  Powoduje to wzmocnienie tradycji Halloween i jednocześnie osłabienie tradycji chrześcijańskiej w jej powadze i właściwym znaczeniu np. przypomnienia teologii czyśćca i konieczności modlitwy za zmarłych,  a nawet sprzyja sprowadzeniu jej na niewłaściwe tory niebezpiecznych skojarzeń,  takich np. jak spirytyzm."

Źródło:  www.opoka.org.pl




Jelonkaa - dziękuję
i mam nadzieję, że choć jedna osoba - dzięki tym słowom będzie szczęśliwsza - przejrzy na oczy, bądź utwierdzi się w przekonaniu, że nie koniecznie to co lubi "większość" jest dobre...


 

19:13, anetakam0
Link Komentarze (6) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 15
Zakładki:
100. CANDY
101. Moje inne wcielenia :)
111. Zabawy blogowe
114. TUTORIALE
200. Ciekawe fora internetowe
380. Polecam strony:
785. Zakupy robię w:
900. BLOX
901. BLOG ONET
902. BLOGSPOT
Dodatki na bloga

LICZNIK ODWIEDZIN
Jesteś Liczniki Gościem
na moim blogu.
Zapraszam częściej.


Akcja: Nie kradnij zdjęć!
ŻYCZENIA CYTATY


Blogiem opiekuje się
aneta.kaminska.matematyk@wp.pl
gg 3869239



IMIENINY, IMIENINY,
DLA NAJBLIŻSZEJ I DALSZEJ RODZINY
DLA PRZYJACIÓŁ ZE SZKOŁY I Z PRACY
SAMI SWOI, KOCHANI, RODACY!!!

Karmię psa z Szerlokiem
Darmowe Ogłoszenia
ZNAJDOWADEŁKO CIEKAWOSTEK

Bramka SMS





Spis moli

Free counters!

I am a
Snapdragon

What Flower
Are You?